Zdjęcie miesiąca

Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Listopad 19, 2017, 05:14:44 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Tutaj pogłębisz swą wiedzę o kanarkach i ptakach egzotycznych.
   
  Strona główna Pomoc Linki Zaloguj się Rejestracja  

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.

Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Czy łatwo być hodowcą ptaków?  (Przeczytany 832 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Jacky
Administrator
Aktywny użytkownik
*
Offline Offline

Łódź
Netykieta: Nadzór mam nad Adminem
Wiadomości: 2 666



« : Czerwiec 27, 2017, 01:51:59 »

Czy obecnie łatwo być hodowcą ptaków? Czy w dobie elektroniki hodowcy ptaków mają łatwo? No niby można teraz wszystko kupić, ale z drugiej strony tych wszystkich produktów jest taka masa, że czasem trudno się zdecydować na coś. Czy ptasie hobby nie staje się trochę schyłkowe w obecnych czasach? Czy wobec powyższego coraz trudniej czy coraz łatwiej być hodowca ptaków?
Zapisane

xipestyk
Amator
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Szczytno
Wiadomości: 1



WWW
« Odpowiedz #1 : Lipiec 07, 2017, 08:09:44 »

Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach większość hodowców ma naprawdę super warunki do hodowli ptaków Uśmiech Wysokiej jakości sprzęt, karmy itp.
Zapisane


...
RNA07TE
Uczeń2
Użytkownik
**
Offline Offline

Tytuły: Hodowca Roku 2013 i 2015
Wiadomości: 918



« Odpowiedz #2 : Lipiec 19, 2017, 11:32:13 »

Napewno latwiej byc hodowca w dzisiejszych czasach. Cala elektronika i mechanizmy ktore mozna zainstalowac w naszych hodowlach moga ulatwic i skrocic czas pracy nawet w bardzo licznej ilosci ptakow.
Fakt ze mozna dostac wszystko i prawie wszedzie  ale akurat to nie ulatwilo decyzji hodowcy . Napewno podnioslo jakosc produktow dostepnych na rynku ale przy tak ogromnej ilosci tylko doswiadczenie,proby i znajomosc ich dzialania prowadza do sukcesow hodowlanych.
Czy hodowla jest schylkowa? Na poziomie amatorskim napewno nie  widzac zawieszone klatki na co trzecim balkonie to chyba nie jest tak zle.
Jesli chodzi o profesjonalna hodowle to chyba zaczyna to umierac. Brakuje nowych nazwisk na czele konkursowym a dotego dochodzi takze aspekt ekonomiczny.
Zapisane

DarekF
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Katowice/Manchester.
Wiadomości: 1 038



WWW
« Odpowiedz #3 : Sierpień 22, 2017, 09:51:13 »

Napewno latwiej byc hodowca w dzisiejszych czasach. Cala elektronika i mechanizmy ktore mozna zainstalowac w naszych hodowlach moga ulatwic i skrocic czas pracy nawet w bardzo licznej ilosci ptakow.
Fakt ze mozna dostac wszystko i prawie wszedzie  ale akurat to nie ulatwilo decyzji hodowcy . Napewno podnioslo jakosc produktow dostepnych na rynku ale przy tak ogromnej ilosci tylko doswiadczenie,proby i znajomosc ich dzialania prowadza do sukcesow hodowlanych.
Czy hodowla jest schylkowa? Na poziomie amatorskim napewno nie  widzac zawieszone klatki na co trzecim balkonie to chyba nie jest tak zle.
Jesli chodzi o profesjonalna hodowle to chyba zaczyna to umierac. Brakuje nowych nazwisk na czele konkursowym a dotego dochodzi takze aspekt ekonomiczny.

Dokładnie! Nowych nazwisk nie przybywa. Stowarzyszenia, rękami swoich hodowców muszą podjąć odpowiednie działania które pozwolą ''przyciągnąć'' nowe osoby do stowarzyszeń, a co najważniejsze zaszczepią w młodych hodowcach pasję jaką jest nasze hobby.

Obecnie, młodzi ludzie wolą spędzać czas przed PC, konsolami etc. oczywiście wszystko jest dla ludzi, jednak aby oderwać młodych o tych ''dobrodziejstw techniki'' trzeba znaleźć sposób jak do nich dotrzeć, zainteresować ich ptakami, a później zachęcić do hodowli. Młodzi muszą mieć mentora, muszą mieć osobę która nauczy ich czegoś o ptakach.

Niestety, prawda jest taka że młodzi nawet nie chcą słuchać o ptakach, raz że nie interesuje ich to, co jest naturalne bo nie każdy preferuje ptaki, a dwa to zwykły wstyd przed rówieśnikami.

Jak tak dalej pójdzie, to młodzi będą mówić na wróbla jastrząb.
Zapisane


I.G.B.A. - F076 | PZHKiPE o/Częstochowa - F007

Strona PZHKIPE o/Częstochowa  -   www.pzhkipeczestochowa.pl

Serwis ogłoszeniowy  -  www.ptasieoferty.pl

Grupa hodowców Glosterów  -  https://www.facebook.com/groups/286643908520878/
yotan
Uczeń3
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Solec Kujawski
Tytuły: Hodowca Roku 2014
Wiadomości: 1 975



WWW
« Odpowiedz #4 : Sierpień 22, 2017, 10:48:01 »

Nie rozumiem, czemu Was taka sytuacja dziwi... Gadacie i gadacie i niewiele z tego wynika... Jest dużo hodowców w naszym otoczeniu, starszych i młodszych też, którzy po prostu nie zrzeszają się w stowarzyszeniach. Na prawdę nie widzicie powodów takiego postępowania? Darek, napisałeś, że brak młodym mentorów - wielokrotnie poruszana kwestia... Obecnie mentorem jest internet, czyli FB i fora takie jak to. Łatwiej jest się zalogować i napisać kilka pytań na smartfonie gdzieś po drodze do szkoły/pracy czy przy rodzinnym obiedzie, niż jechać raz w miesiącu na zebranie i kupić ptaka czy pytać o radę starszych stażem, czyli z założenia bardziej doświadczonych hodowców, którzy z drugiej strony nie chcą się za bardzo podzielić posiadaną wiedzą... Dlaczego nie chcą się dzielić? Tu też jest kilka powodów: młodzi często "wiedzą lepiej" (bo przeczytali w internecie?), starzy boją się wyśmiania lub sami też czytają w internecie i wiedzą, że ich wiedza jest przestarzała (bo w dużej części tak właśnie jest, ale większość nie zdaje sobie sprawy, że wiedza hodowlana/medyczna/genetyczna też zrobiła postęp). Ci zaś, którzy chcą się podzielić wiedzą też nie muszą wychodzić z domu - wystarczy odpalić smartfona i napisać kilka "mądrości" na FB...
Do tego dochodzą jeszcze inne niedokończone lub niejasne aspekty np. natury prawnej (legalność hodowli, obowiązek rejestracji, obowiązkowe zrzeszanie się itp.), czy polityczno-społecznej (czyli polityka wewnątrz- i zewnątrzorganizacyjna stowarzyszeń) tudzież handlowe (drogie wysyłki, szerszy dostęp do ptaków poprzez internet, łatwość nabycia ptaków zza granicy, niezamożność społeczeństwa powodujące problemy ze sprzedażą). Całość dla hodowcy układa się w prosty wniosek: nie ma co się fatygować i gdziekolwiek należeć tylko sobie hodować i sprzedawać ptaki. I Wasze klepanie w klawiaturę na nic. Lepiej skończcie porady internetowe, sami przestańcie ich szukać - zacznijcie się komunikować bez internetu, osobiście, personalnie, jak ludzie. Przestańcie się obsmarowywać, kłócić i gonić tylko za własnym interesem. Zacznijcie funkcjonować w społeczeństwie, a konkretniej w niewielkiej społeczności, jaką tworzą hodowcy. Przestańcie zastanawiać się, jak z tej społeczności wyciągnąć prywatne zyski, a zacznijcie pracować dla dobra innych, wtedy okaże się, że zysk będzie o wiele iny i bardziej satysfakcjonujący. Że hodowla i Wasza i ogólnie w Polsce zacznie się rozwijać i kwitnąć. Ku chwale hodowli!
Zapisane


wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 613


« Odpowiedz #5 : Sierpień 22, 2017, 07:52:23 »

yotan,ja się z Tobą nie mogę zgodzić.
Czytałeś ten absurd adresowany do PZHKiPE? Tu nie chodzi o to,że się hodowcom nie chce działać.Prędzej nie chce się im uczestniczyć w tej grze układów i układzików. Pamiętasz, jak żaliłeś się,że opracowywałeś coś tam, tłumaczyłeś z niemieckiego, ale Twoja praca była ignorowana? Dlaczego tak było? Moim zdaniem dlatego,że ktoś inny miał zaklepane za to profity. Fakturkę się wystawi...
Goście, których ja znam a nie są zrzeszeni, nie chcą się zapisywać, bo kasa,którą płacą jest ich zdaniem wywalana w błoto.I ja też tak sądzę.
Dlaczego standardy nie są sprzedawane hodowcom po kosztach? Przecież kasa na ich opracowanie i wydrukowanie pochodzi ze składek. Trzeba na tym koniecznie zarabiać?Czy książeczka tych rozmiarów musi kosztować 50 zł? 60zł? Wykłady z genetyki mają być tak wciągające dla młodych chłopaków?
Sam jesteś autorem jednej z bardziej bzdurnych opinii,jakie w życiu słyszałem na ostatnim walnym. O hodowcach harcenów. Całośc była tak rozegrana,że w tych oparach absudru ciężko było zebrać myśli...
Ja będę nawoływał do tego,żeby PZHKiPE wystąpiło z PFO. Bo to się mija z celem. PZHKiPE sobie doskonale poradzi. Tam są naprawdę ogarnięci goście. Śmiem wątpić, czy PFO sobie poradzi bez PZHKiPE.
Odpowiadając na pytanie:
Łatwiej jest być hodowcom ptaków dziś, niż kiedyś. Jest szerszy dostęp do artykułów, które kiedyś trzeba było nieraz zrobić samemu.Jest więcej rodzajów karm,preparatów w różnej cenie, różnych producentów,lepszy, łatwiejszy dostęp do wiedzy. Sprawa się komplikuje, jeśli chcesz się zapisać do klubu i coś zrobić.Wtedzy zderzasz się z całą lawiną idiotyzmów, które zamiast dodawać Ci skrzydeł, skutecznie Cię ograniczają i mogą zniechęcić.
PZHKiPE powinno wypiąć się na PFO. Zmaleją składki i skończą się bezsensowne spory.A COM w swojej europejskości jeszcze istnieje,ale biorąc pod uwagę to,co się dzieje w Europie,chyba lepiej zacząć budować coś na bazie grupy wyszechradzkiej, gdzie na konkursy międzynarodowe będzie bliżej,bezpieczniej i mądrzej. Jak za starej Intercanarii.
Ty mówisz"ku chwale hodowli"
U nos się godo "dobrej hodowli".
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
yotan
Uczeń3
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Solec Kujawski
Tytuły: Hodowca Roku 2014
Wiadomości: 1 975



WWW
« Odpowiedz #6 : Sierpień 22, 2017, 08:47:56 »

Pamiętasz, jak żaliłeś się,że opracowywałeś coś tam, tłumaczyłeś z niemieckiego, ale Twoja praca była ignorowana?
Nie pamiętam, przypomnij. Najlepiej twardym cytatem.
Zapisane


yotan
Uczeń3
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Solec Kujawski
Tytuły: Hodowca Roku 2014
Wiadomości: 1 975



WWW
« Odpowiedz #7 : Sierpień 22, 2017, 08:49:55 »

Przestańcie się obsmarowywać, kłócić i gonić tylko za własnym interesem. Zacznijcie funkcjonować w społeczeństwie, a konkretniej w niewielkiej społeczności, jaką tworzą hodowcy. Przestańcie zastanawiać się, jak z tej społeczności wyciągnąć prywatne zyski, a zacznijcie pracować dla dobra innych, wtedy okaże się, że zysk będzie o wiele iny i bardziej satysfakcjonujący. Że hodowla i Wasza i ogólnie w Polsce zacznie się rozwijać i kwitnąć. Ku chwale hodowli!
wloczykij, chłopcze, nie zrozumiałeś...
Zapisane


wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 613


« Odpowiedz #8 : Sierpień 22, 2017, 09:03:46 »

Pisałeś mi w PW. Pamięć mam dobrą.
Opanuj emocje. Doskonale funkcjonujące małe społeczności ani myślą zapisywać się do klubów. Chłopcze...
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
yotan
Uczeń3
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Solec Kujawski
Tytuły: Hodowca Roku 2014
Wiadomości: 1 975



WWW
« Odpowiedz #9 : Sierpień 22, 2017, 09:19:18 »

Zadałem sobie trud, przejrzałem wysłane i odebrane, nigdzie nie mam. W Twoją pamięć śmiem wątpić, skoro zadając pytanie nie pamiętasz jego treści. Ciekawe, co masz na myśli pisząc: "
Doskonale funkcjonujące małe społeczności
A tak w ogóle to znowu wszedłem w głupią pyskówkę. Niepotrzebnie.
Powtórzę, może jednak dotrze:
Przestańcie się obsmarowywać, kłócić i gonić tylko za własnym interesem. Zacznijcie funkcjonować w społeczeństwie, a konkretniej w niewielkiej społeczności, jaką tworzą hodowcy. Przestańcie zastanawiać się, jak z tej społeczności wyciągnąć prywatne zyski, a zacznijcie pracować dla dobra innych, wtedy okaże się, że zysk będzie o wiele iny i bardziej satysfakcjonujący. Że hodowla i Wasza i ogólnie w Polsce zacznie się rozwijać i kwitnąć. Ku chwale hodowli!
Zapisane


yotan
Uczeń3
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Solec Kujawski
Tytuły: Hodowca Roku 2014
Wiadomości: 1 975



WWW
« Odpowiedz #10 : Sierpień 22, 2017, 09:20:37 »

Nie odpisuj proszę. Wolałbym porozmawiać z kimś merytorycznie o problemach dzisiejszej hodowli...
Zapisane


wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 613


« Odpowiedz #11 : Sierpień 22, 2017, 10:23:36 »

Zadałem sobie trud, przejrzałem wysłane i odebrane, nigdzie nie mam. W Twoją pamięć śmiem wątpić, skoro zadając pytanie nie pamiętasz jego treści.
A pamiętasz "znikający artykuł"? Dotyczył OMP. Faktycznie pomyliłem wątek z innym, pochodzącym też od Ciebie, ale to nie ważne, nie ma sensu tego kontynuować...Przepraszam.

A tak w ogóle to znowu wszedłem w głupią pyskówkę. Niepotrzebnie.
Nie wszedłem, tylko rozpocząłem...

[
Przestańcie się obsmarowywać, kłócić i gonić tylko za własnym interesem. Zacznijcie funkcjonować w społeczeństwie, a konkretniej w niewielkiej społeczności, jaką tworzą hodowcy. Przestańcie zastanawiać się, jak z tej społeczności wyciągnąć prywatne zyski, a zacznijcie pracować dla dobra innych, wtedy okaże się, że zysk będzie o wiele iny i bardziej satysfakcjonujący. Że hodowla i Wasza i ogólnie w Polsce zacznie się rozwijać i kwitnąć. Ku chwale hodowli!
Masz na myśłi pismo wysłane przez PFO do PZHKiPE?
Te doskonale funkcjonujące,małe społeczności to grupy kolegów, którzy doskonale się ze sobą dogadują, hodują ptaki i czerpią z tego niezmąconą związkowymi duperelami radość...
Wiesz na czym polega problem? Niewielka oferta klubowa. Niewielkie profity. W zasadzie żadnych,prócz niższego kolekcyjnego.
Bardziej się opłaca nie być w klubie.
Jeśli prowadzisz spór,nie wychodź z założenia,że to Ty osądzasz, co jest merytoryczn a co nie. Jesteś stroną, nie sędzią.
Uważam,że jesteś fajny facet. Nie wiem,co się tam dzieje z ludźmi,że powstają takie pisma.Po co? By gonić za własnym interesem?

Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 613


« Odpowiedz #12 : Sierpień 22, 2017, 11:44:34 »

Problem dzisiejszej hodowli...ok...merytorycznie...
Bardzo wielu hodowców z mojego otoczenia skarży się na masowe zamieranie zarodków. Są to zarówno hodowcy kanarków, ale też gili, szczygłów. Są tacy,ktorych to nie dotyczy. Problem ten zapewne jest znany szerzej. Jak na niego reagować?
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
yotan
Uczeń3
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Solec Kujawski
Tytuły: Hodowca Roku 2014
Wiadomości: 1 975



WWW
« Odpowiedz #13 : Sierpień 23, 2017, 12:09:09 »

Bardziej chodziło mi o problemy ujęte w temacie wątku. Jeśli zaś chodzi o "problem", który wymieniłeś, to może z niego wyniknąć ciekawy osobny wątek. Choć nie wydaje mi się, żeby był to problem na jakąś ogromną skalę, to chętnie o tym kulturalnie podyskutuję. Inną sprawą jest, że rzeczywiście statystycznie (wg moich obserwacji) dotyczy zwłaszcza hodowców "z twojego otoczenia", więc dla niektórych z nich może wydawać się problemem na skalę światową Chichot.
Rada jest prosta: trzeba poprawić karmę i powiększyć pulę genetyczną.
Zapisane


wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 613


« Odpowiedz #14 : Sierpień 23, 2017, 01:28:43 »

Gość hodujący gile i szczygły daje pokarmy z "górnej półki". Jest raczej ogarnięty i świadomy. Wie, ile za co zapłacił i dba o swój inwentarz. Tym bardziej rwie sobie włosy z głowy. Mnóstwo jajek stracił.
Sąsiad hodujący kanarki, niezrzeszony, mieszający rasy, też ma taki problem. Daje zupełnie inne karmy, od lokalnego producenta, ale twierdzi, że jeszcze się na nich nie przejechał.
Ja karmię jeszcze inaczej i też mam problem z zamierającymi zarodkami.
Żadnej sraczki, żadnych takich objawów nie zanotowałem, gówno obejrzane pod mikroskopem wydaje się być w porządku.

Jest jeszcze jedna rzecz. Brak dostępu do wiedzy hodowlanej na temat szczygłów, gili...Kserowali ode mnie archiwalne numery NE.
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Zdjęcie miesiąca

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2016, Simple Machines
Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!