Witam , wszystkich.Opowiem w tym wątku o mojej kanarzycy i jej lęgach w tym roku.Zacznę od początku kupiłam w tamtym roku od hodowcy kanarka (samczyka) czerwonego i spodobał mi się jego śpiew i kolor upierzenia.W tym roku dokupiłam do niego samiczkę żółto-białą z koroną.Wpuściłam ją do samczyka i zawiesiłam gniazdko samiczka od razu tym gniazdkiem się zainteresowała i budowała sobie po tygodzniu złożyła pierwsze jajeczko oczywiście najpierw odkładałam te jajeczka codziennie jak złożyła trzecie to podłożyłam jej te dwa wcześniejsze.Samiczka ładnie je wysiadywała, ale drugiego dnia jedno jajko znikło (nie wiem co się z nim stało).Po ok. tygonia czasu drugie jajeczko było uszkodzone więc je wyrzuciłam (nie było zapłodnione) zostało jej tylko jedno jajko.ładnie je wysiadywała ,ale gdzieś 12 dnia jajeczko zostało także uszkodzone więc też je sprawdziłam i nie było zapłodnione

.Dałam samiczce trochę spokoju i wyjełam gniazdko na tydzień czasu. Włożyłam spowrotem w tamtym tygodniu.Samiczka od razu zaczeła się gniazdkiem interesować i budowała je.15.03.2009r. złożyła pierwsze jajeczko i robiłam znowu tak samo podkładałam sztuczne jajeczka itd. aż do złożenia jej trzeciego jajka.Teraz samiczka je wszystkie wysiaduje.Dziś do tych jajeczek zajrzałam czy są nie uszkodzone ku mojemu zdziwieniu w gnieżdzie jest 5 jajeczek

. Jest fajnie ,ale nie wiem co będzie na koniec miesiąca czy się wylęgną pisklaczki czy też może jajeczka będą nie zapłodnione

zobaczymy.Pozdrawiam wszystkich i trzymajcie kciuki.