Zdjęcie miesiąca

Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Grudzień 10, 2018, 11:43:17 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Tutaj poznasz wszystko o kanarkach i ptakach egzotycznych.
   
  Strona główna Pomoc Linki Zaloguj się Rejestracja  

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.

Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Larwy mącznika młynarka  (Przeczytany 6947 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
tatanka
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 70


« Odpowiedz #15 : Maj 01, 2016, 02:39:35 »

yotan - forum służy do tego ,aby coś doradzić wymienić się doświadczeniem ,przekazać wiedzę a nie nabijać się z błędów ortograficznych,bo jest coś takiego jak dysleksja i dysortografia .Jeżeli coś Ci się nie podoba ,to napisz do moderatora (administratora) ,żeby mnie usunął z forum .
Zapisane

wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 676


« Odpowiedz #16 : Maj 01, 2016, 04:00:28 »

I przy śpiewakach też bym się zastanowił - ponoć zbyt bogata karma powoduje zbyt ostry śpiew. Żeby nie okazało się, że harceny zaczną "drzeć ryja"...

Tak,ale ten problem pojawi się raczej w czasie trenowania śpiewu,niż wzrostu.Wydaje mi się,że to,jak wielki urośnie kanarek,będzie miało wpływ na jego śpiew,albo raczej na jego barwę(w końcu z wielkich organ dźwięk jest inny,niż z piszczałki).Może głos będzie bardziej niski?basowy?
A może ktoś ma w tej materii doświadczenie?
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
Yoanka
Joanna
Uczeń2
Nowy użytkownik
**
Offline Offline

Kraków
Wiadomości: 127


interesuję się chorobami ptaków


WWW
« Odpowiedz #17 : Maj 02, 2016, 09:00:15 »

(choć mnie osobiscie zastanawia jak przeżywają w żołądku, ale jednak opisywane były przypadki przegryzienia jelit).

Zapewne dotyczy to ptaków,które są w stanie połknąć całego owada.Kanarki są zbyt małe.Słyszałem o wygryzających się niczym obcy larwach ,ale sprawa dotyczyła agam brodatych,które połykają takie larwy w całości.

Tak, u większych ptaków takie coś opisywano, np. u kur. Ale chodziło mi o kwasowość żołądka. Zastanawiam sie jak są one w stanie przeżyć w tak kwaśnym środowisku. Ale widocznie są.

ja kupuję oprócz robaków również pinkę mrożoną(tak jak to robią tutejsi hodowcy),nie dzieje się nic złego,wręcz przeciwnie a to co posiada pinka,czyli skład jest opisane ,towar belgijski...coś tam chyba jednak posiadają  Duży uśmiech

[

Przyjmując, że podany skład jest prawdziwy, to jest to skład tych konkretnych robaków. Mogą być karmione czymś specjalnie żeby zawierały to co zawierają. Jak się hoduje takie robaki specjalnie na karmę dla ptaków, to można je nafaszerwoać czymkolwiek czym się chce.
Zastanawia mnie w tym wykazie wapń i fosfor. 10 razy więcej fosforu niż wapnia to jest bardzo, bardzo niekorzystne. W siecie ptaków powinno być wiecej wapnia niż fosforu. Prawidłowy stosunek wapnia do fosforu u ptakówm powinien wynosić 1,2/2:1. Czyli półtora do dwóch razy więcej wapnia niż fosforu. A tutaj jest 10 razy więcej fosforu. Czyli trzeba dodać bardzo dużo wapnia żeby to zrównowazyć.

właśnie tego szukałem takiej pinki z opisem dla pani Yoanka- proszę nie wypisywać bzdur, tylko zapoznać się literaturom 

No właśnie zapoznawałam się. Jak jest jakaś literatura podająca skład pinki, w której są opisane jakieś szczególne jej wartości, to proszę o podanie.
Ja badań nad składem pinek nie prowadziłam. Jednak na większości powazniejszych stron, głownie terrarystycznych, jest napisane to co napisałam, że nie mają praktycznie żadnych wartosci i na dodatek są prawie zawsze barwione, także te białe.

. Także podawanie pinki nie ma sensu, bo nie mają one żadnych wartości.
Ok,ale dlaczego te młode szybciej rosną?Nie jest to jedna opinia,jaką słyszałem.Młode szybciej rosną.

Ale nie zawsze szybki wzrost jest dobry. Bo np. może być tak, że wzrasta masa mięśniowa, a kości nie nadążają, albo organy wewnętrzne. Poza tym może nie mięśnie rosną, a np. pojawia się tłuszcz. Także tutaj trzeba by wiedzieć na czym polega ten szybki wzrost i czy jest on dobry dla organizmu.

Pozdrawiam,
Joanna
Zapisane


wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 676


« Odpowiedz #18 : Maj 02, 2016, 11:29:43 »



Przyjmując, że podany skład jest prawdziwy, (...)

A skąd wiesz,że to,co Ty czytałaś jest bardziej wiarygodne?
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 676


« Odpowiedz #19 : Maj 02, 2016, 12:21:40 »

Kanarek może sobie uzupełniać dietę czymś,co zawiera dużo wapnia przecież,nie?Gdyby jadł tylko pinkę,ok-złe proporcje,ale kiedy dostaje ją tylko jako dodatek?W klatce wisi jeszcze sepia,czy tam kostka wapienna,tak?
A czym się karmi szczygły?One potrzebują robali bardzo.A jak się nażrą,to nie zdychają.I nie przeszkadzają im proporcje składników.
Jakoś te doświadczenia zachodu bardziej do mnie przemawiają.
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
yotan
Uczeń3
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Solec Kujawski
Tytuły: Hodowca Roku 2014
Wiadomości: 1 984



WWW
« Odpowiedz #20 : Maj 02, 2016, 04:28:35 »

Generalnie pinka jest słabym dodatkiem, tak jak pisała Yoanka. Rozmawiałem z kilkoma terrarystami i podzielają pogląd, że nie nadaje się do skarmiania. Kilka lat temu rozmawiałem też z jednym hodowcą ptaków, który zajmuje się również odchowywaniem dzikich, niesamodzielnych ptaków i opowiadał, że pinki nie chcą jeść nawet wróble. Ale dzięki tym robalom dochowałem po raz pierwszy polniczki w 2010 roku. Na innych nie szły, a na pince poszły. Jak młode były już podrośnięte, to rodzice wkładały im do dziobów całe robale, a młode łykały aż im oczy na wierzch wyłaziły.
Wydaje mi się, że oprócz samego składu ważny dla ptaków jest sam fakt podania przystępnego dla nich, pasującego im pokarmu żywego. Jak hodowałem amarantki senegalskie, to dopiero na muszkach owocówkach zaskoczyły, innych robali jeść nie chciały. O polniczkach już pisałem. Mniszki muszkatowe szły najlepiej na barciaku. Jak miałem astryldy malowane, to wywalały młode, jeśli rano nie dostały 1 mączniaka. Tak samo forbesy - jak dostały jednego mączniaka, to młode były karmione, jak raz nie dostał, to młode znalazły się na  podłodze. Wydaje mi się, że wystarczy podać im minimalną ilość żywego pokarmu, żeby zaspokoiły swój instynkt "polowania" i "zabijania" w trakcie karmienia. Mógłby za tym świadczyć fakt, że jak podawałem kilka robaków, to dużo z nich zostawało na podłodze. Dotyczyło to różnych gatunków zarówno robali, jak i ptaków.
O żywym pokarmie można poczytać tutaj: http://mojeptaki.info/archives/1678. Z wymienionych "pokarmów" nie podawałem tylko wodzienia (opierałem się na opinii kolegi) i jedwabnika (zbyt ciężko go było dostać). Nie wymienione są świerszcze - nie polecam, bo się szybko rozłażą, choć przyjemnie się patrzy, jak ptaki na nie polują.
Obecnie pokarm zwierzęcy podaję suszony w mieszance jajecznej. A niektórym gatunkom dodaję mącznika lub białe robaki (kolorowych nie podaję).
Zapisane


Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Zdjęcie miesiąca

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2018, Simple Machines
Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!