Zdjęcie miesiąca

Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Kwiecień 21, 2019, 02:34:48 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Tutaj znajduje się kopalnia wiedzy o kanarkach i ptakach egzotycznych.
   
  Strona główna Pomoc Linki Zaloguj się Rejestracja  

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.

Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: ALBINOSY !!  (Przeczytany 1410 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Dzikuska
Amator
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Netykieta: Nie pisz określeń Pan/Pani w postach.
Wiadomości: 5


« : Sierpień 17, 2011, 02:03:19 »

Witam serdecznie. To chyba dobry dział na to pytanie.
A więc doczekałam się wcale nieplanowanych albinosów. Dziwne to bo matka jest zielona, a ojciec łaciaty i wszystkie młode zawsze wyglądały jak wróble. Jakież było moje zdziwienie  Szok ... Niestety, radość nie trwała długo - z siedmiu przeżyły dwa.  Płacz Większość nie mogła opuścić jaja i musiałam je obrać na mokro z przylepionej do ciała skorupy. To był horror. Dwa przyczepiły się matce do brzucha, w połowie jeden był jeszcze w jaju i tak z nimi latała bo całe się kleiły od białka, które wyciekło z jaja i musiałam jej powyrywać wszystkie pióra aby ich od siebie uwolnić. Jeden przez to spadł gdzieś w trawę w czasie lotu matki ale w końcu znalazłam go!! Był lodowaty jak go podniosłam ale żYJE do dziś!
Wieczorem znalazłam resztę zdeptaną i martwą na dnie gniazda, ale z pełnymi wolami, co jeszcze bardziej bolało. Miały wolę życia, ale zbyt mało siły aby nie dać się zdusić. Jeden miał krwiak na pępowinie. To chyba moja wina bo ja ją próbowałam odciąć nożyczkami i nie wiedziałam w którym miejscu to zrobić, jaka pępowina powinna być długa, a na końcu tej pępowiny pod palcami mi się ślizgała jakaś maŹ przytwierdzona do skorupy.
W tej chwili dwa ocalałe mają kilka dni (mimo, ze odkładałam jaja, to jest między nimi 3 dni różnicy jakimś cudem), otwierają swoje różowe oczka ale ogólnie są jakieś nierechlawe, mało silne, jak jedzą to nie stoją , tylko matka karmi je na leżąco.
Moje pytanie brzmi : czy albinosy wymagają jakiejś specjalnej opieki , specjalnego jedzenia. W związku z tym, że matka zbudowała gniazdo na balkonie i lata po całym ogrodzie, to karmi je wszystkim. Ja wystawiam jej w misce jajko, marchew, wodę i ziarno. Natomiast niedługo zabieram je wszystkie do domu aby nie uciekły i jak wtedy mam o nie dbać?
Zapisane

ziabak
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Warszawa
Wiadomości: 158


« Odpowiedz #1 : Sierpień 17, 2011, 09:29:12 »

No faktycznie, scenariusz do filmu... Szczerze - nic z tego nie rozumiem: pępowina u piskląt? Odcinałaś ją? Wyrywanie wszystkich piór samicy żeby odkleić pisklęta? Samica lata po ogrodzie? Sceny wręcz niewiarygodne - chyba troche urozmaiciłaś rzeczywistość Mrugnięcie

Moim zdaniem - jeśli wykluwające się pisklęta były aż tak mokre od białka znaczy, że wykluły się za wcześnie albo jajka z podrośniętymi zarodkami zostały pouszkadzane przed kluciem i stąd te zjawiska niczym z horroru.
Biale i albonotyczne ptaki nie produkują witaminy A, dlatego trzeba ją stale podawać. Poza tym jak wszystkie organizmy albinotyczne beda na pewno mniej odporne, więc ogolnie trzeba dbać o ich kondycję uważniej niż przy ptakach z pigmentem - więcej witamin.
Zapisane


pozdrawiam - Monika
Dzikuska
Amator
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Netykieta: Nie pisz określeń Pan/Pani w postach.
Wiadomości: 5


« Odpowiedz #2 : Sierpień 17, 2011, 01:20:17 »

Dziękuję Panu bardzo!!
W czym mogę znaleŹć tą witaminę żeby móc takim małym podać? Zaraz pójdę po vibovit ale nic poza nim mi do głowy nie przychodzi. Co?
Codziennie sprawdzam czy małe żyją. Samiczka lata po ogrodzie bo normalnie wchodziła sobie na balkon i na balkonie była rozciągnięta zwykła siateczka od sufitu do ziemi, taka jak na gołębie niektórzy mają. I mój brat ją rozerwał bo zahaczył rowerem, samiczka uciekła... ale wróciła do młodych. I teraz wychodzi, a potem wraca żeby karmić małe. Ściągnęliśmy tą siatkę i niedługo będzie założona nowa.
Pępowina to było to coś, po czy pisklętom zostaje na brzuchu czarny strupek. Nie wiem jak się to nazywa, myślałam , że pępowina bo tak wyglądało i było połączone z pisklęciem i z jajem Co?
A pióra naprawdę z brzucha wszystkie spadły  Smutny Małych w ogóle nie było widać tak się przykleiły.
Białka miałam pełno na ręce. Wysiadywała je ponad dwa tygodnie ale w takiej prostokątnej doniczce na kwiaty i po dwa jajka wciąż jej się wyślizgiwały i nie leżały pod nią, tylko obok. Wsuwałam jej je z powrotem żeby je grzała, ale po chwili znów kilka było obok niej, a nie pod nią.
Jak można jeszcze bać o ich kondycję poza witaminą A?
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Zdjęcie miesiąca

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2018, Simple Machines
Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!