Zdjęcie miesiąca

Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Kwiecień 17, 2014, 08:41:05 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Tutaj znajduje się kopalnia wiedzy o kanarkach i ptakach egzotycznych.
   
  Strona główna Pomoc Linki Zaloguj się Rejestracja  

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.

Program do prowadzenia hodowli ptaków

Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Przedstawiam mój system klatek, fruwalek i wolier hodowlanych  (Przeczytany 7574 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Jurek
Gość
« : Sierpień 13, 2008, 02:21:09 »

Wczoraj skończyłem budowę i ustawianie segmentów i klatek w pokoju kanarkowym.

Całość prezentuje się nieŹle, chociaż ze względu na różne rozmiary „wyjściowych“ regałów biurowych całości nie dało się skonstruować „pod sznurek“ i poszczególne boksy różnią się nieco między sobą. Wszystkie są jednakże bardzo funkcjonalne i wygodne.

Układ moich klatek i wolier odpowiada zaleceniom doświadczonych hodowców.

Tak więc mam osiem podzielnych w połowie klatek lęgowych, które stoją na dwóch takich samych fruwalkach, oraz dwie sporej wielkości wolierki.

Od nowego sezonu lęgowego rotacyjna kolejność będzie następująca:

1. Wybrane parki hodowlane umieszczę w podzielnych klatkach lęgowych.

2. W wypadku zbyt ostrych kłótni podczas wstępnej fazy godów, parki można będzie ewentualnie rozdzielić siateczkową przegrodą, aż do całkowitej akceptacji.

3. Po wyfruwie pierwszych piskląt klatki lęgowe ponownie zostaną podzielone, aby kanarcza dziatwa (wraz z ojcem) nie przeszkadzała mamie w wysiadywaniu drugiego lęgu.

4. Gdy kanarcza dzieciarnia skończy 25 dzień życia, zostanie wraz z jednym dorosłym opiekunem przesadzona do dwóch fruwalek, w których pozostanie aż do uzyskania całkowitej samodzielności.

5. Potem młode kanarki z fruwalek przeprowadzą się do wolierek, robiąc miejsce w fruwalkach dla kanarcząt następnego lęgu.

6. Po zakończeniu lęgów, kanarzyce powędrują do fruwalek, a samczyki pozostaną w klatkach lęgowych. Po wypierzeniu się młodych kanarków, wybrana „elita“ zajmie 16 pojedynczych boksów, w których przygotowywać się będzie do wystaw. Reszta pozostanie w wolierkach.

7. Po wystawach i sprzedaży młodych kanarków, okres zimowego wyciszenia wbrane do następnego sezonu lęgowego samczyki spędzą w pojedynczych boksach, a samiczki w dolnych fruwalkach. Wolkierki zostaną na ten okres rozebrane, gruntownie wymyte i przeniesione do piwnicy. Do pokoju kanarkowego powrócą kolejno dopiero w połowie kwietnia, czyli po usamodzielnieniu kanarków przyszłorocznego, pierwszego lęgu.

A oto jak prezentuje się cały układ moich klatek:



Pozdrawiam

Jurek
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2008, 08:13:35 wysłane przez Jurek » Zapisane

damianoski
Uczeń2
Nowy użytkownik
**

Reputacja 4
Offline Offline

Wiadomości: 67



« Odpowiedz #1 : Sierpień 13, 2008, 10:06:21 »

Naprawdę nieŹle się to wszystko prezentuje!
Zapisane

Jurek
Gość
« Odpowiedz #2 : Sierpień 14, 2008, 08:40:05 »

Naprawdę nieŹle się to wszystko prezentuje!


Dzięki!

Ale nie pytaj ile mnie to „główkowania“ i pracy kosztowało:)

Wydaje mi się, że obecnie mam wystarczającą ilość klat, żeby dać sobie bez problemów radę z 50-70-cio kanarkowym stadem.

Oprócz wymienionych klatek i wolier, w rezerwie są jeszcze: spora fruwalka (stoi pusta na metalowej, niebieskiej wolierce), dwie klatki pojedyncze, jedna otwarta lęgowa i jedna skrzynkowa...

Pozdrawiam

Jurek
Zapisane

NORWIK
Uczeń1
Nowy użytkownik
*

Reputacja 2
Offline Offline

Opole
Wiadomości: 100



« Odpowiedz #3 : Sierpień 14, 2008, 09:49:25 »

Jurek jestem pełen podziwu za twoja prace .Coś pięknego!!!!!
Zapisane


U-010
tadmart
Uczeń2
Nowy użytkownik
**

Reputacja 6
Offline Offline

Wiadomości: 183


KANARKI I DZBANECZNIK :->


« Odpowiedz #4 : Sierpień 15, 2008, 11:38:52 »

wITAM jUREK! CO STWORZYSZ TO JEST LADNE I POżYTECZNE.TO SAMO DOTYCZY TWOICH TEKKSTóW.KANARKI TEZ śLICZNE.TEZ BUDUJE REGALY,TEZ WYKONUJE SAM,WIEC WIEM ILE TO PRACY I BIEGANINY ZAJMUJE.POZDRAWIAM !
Zapisane

Jurek
Gość
« Odpowiedz #5 : Sierpień 16, 2008, 08:46:50 »

wITAM jUREK! CO STWORZYSZ TO JEST LADNE I POżYTECZNE.TO SAMO DOTYCZY TWOICH TEKKSTóW.KANARKI TEZ śLICZNE.TEZ BUDUJE REGALY,TEZ WYKONUJE SAM,WIEC WIEM ILE TO PRACY I BIEGANINY ZAJMUJE.POZDRAWIAM !


Cześć Tadmart,

serdecznie dziękuję za uznanie:)

Tak sobie myślę, że nasze miłośnictwo dopiero wtedy nabiera właściwego charakteru, gdy człowiek zaczyna sam ulepszać posiadane wyposażenie i to nie z myślą o wlasnych estetycznych doznaniach, ale tylko pod kątem funkcjonalności i wygody kanarków...

Pierwotnie chciałem sobie sprawić gotowy regał profesjonalny, składający się z sześciu podzielnych klatek lęgowych u znanego niemieckiego hodowcy, sędziego międzynarodowego i autora niezliczonych ksiązek i artykułów, pana prof. Hansa Claßen’a. Nawet już rozmawiałem z nim o szczegółach zamówienia. Widziałem się z nim przy okazji jego wizyty w Berlinie w zimą zeszłego roku i on zdradził mi wiele cennych wskazówek o koniecznym wyposażeniu w klatki oraz jak to powinno funkcjonować. Opisałem to w punktach powyżej.

Regał pana Claßen’a wraz z wyposażeniem miał kosztować niecałe 500 Euro, a więc nawet nie tak drogo jak na niemieckie warunki (za moją wolierę drewnianą dałem 299 Euro)... Te składane, niezwykle funkcjonalne regały można sobie obejrzeć na jego stronie internetowej pod tym adresem: http://www.hansclassen.de/ Po otwarciu strony trzeba kliknąć na wyraz „Käfige“, a następnie na link „Fotos“ w tekście ogłoszenia.

Potem jednak sprawę przemyślałem raz jeszcze i z zakupu zrezygnowałem. Bespośrednim powodem był fakt, że w instytucie naukowym, w którym wraz z żoną pracujemy, wymieniano meble biurowe i udało mi się dostać za darmo kilka świetnie nadających się do przerobienia na klatki szkrzynkowe regałów, które miały zostać wyrzucone.

Tak więc wystarczyło pomyśleć, zaplanować całość, dokupić przody, żerdki lamelowe do fruwalek i trochę materiału (deseczki, listewki, śruby itp.) i zabrać się za robotę. Ponieważ właśnie mamy z żoną urlop, czasu było dosyć. Przy okazji zmieniłem też posiadane dotychczas klatki i wolierki, które wykonałem przed dwoma laty z bardzo podobnych regałów. Te zmiany były konieczne, bo poprzednie rozwiązania były niepraktyczne, a wszelkie zmiany funkcji klatek bardzo skomplikowane.

W taki oto sposób, za w sumie niewielkie pieniądze (razem jakieś 150 Euro za przody, okleinę, żerdki i materiał) mam całkiem niezłe klaty i fruwalki, a przy okazji jeszcze kupę satysfakcji, że wszystko zrobiłem sobie sam... Co najważniejsze, przy obecnie posiadanych klatkach i wolierkach nie mam żadnych problemów z opieką nad stadem w liczbie 50-70 kanarków, które mają od cholery miejca! Więcej kanarków nie planuję hodować, więc w zasadzie sprawę rozmieszczenia ptaków mam załatwioną raz na zwasze...

Pozdrawiam

Jurek
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2008, 09:13:27 wysłane przez Jurek » Zapisane

Rafał
Uczeń4
Nowy użytkownik
****

Reputacja 38
Offline Offline

Warszawa
Wiadomości: 312


« Odpowiedz #6 : Sierpień 24, 2008, 11:12:13 »

Witaj Jurku!

Widzę, że wiele się zmieniło od czerwca kiedy to byłem u Ciebie - gdzie lodówka Uśmiech ? Świetne rozwiązania zastosowałeś i wykorzystałeś możliwości pokoju w stu procentach. Bardzo mi się podobają nowe klatki. Tym chętniej oglądam całe wykonanie, gdyż sam mam już gotowy pomysł/projekt na konstrukcję systemu klatek u siebie. Pewnego dnia zamówiłem katalog niemieckiej firmy Quiko i oglądałem tam gotowe klatki a nawet całe regały. Jednak po dłuższym namyśle postanowiłem, że zamówię same fronty a resztę sam sporządzę. żeby wszystko było jak najbardziej funkcjonalne również opieram całą konstrukcję na klatkach dzielonych, które będzie można dwojako wykorzystać!

U Ciebie jak zawsze wszystko wygląda bardzo estetycznie i schludnie. Teraz funkcjonalność klatek i całej hodowli została przeniesiona o poziom wyżej.  Ptaki napewno będą miały dobrze a i Tobie wygodniej będzie się z nimi obcowało.

Świetna robota!!
Zapisane

Jurek
Gość
« Odpowiedz #7 : Sierpień 27, 2008, 11:37:00 »

Witaj Jurku!

Widzę, że wiele się zmieniło od czerwca kiedy to byłem u Ciebie - gdzie lodówka Uśmiech ? Świetne rozwiązania zastosowałeś i wykorzystałeś możliwości pokoju w stu procentach. Bardzo mi się podobają nowe klatki. Tym chętniej oglądam całe wykonanie, gdyż sam mam już gotowy pomysł/projekt na konstrukcję systemu klatek u siebie. Pewnego dnia zamówiłem katalog niemieckiej firmy Quiko i oglądałem tam gotowe klatki a nawet całe regały. Jednak po dłuższym namyśle postanowiłem, że zamówię same fronty a resztę sam sporządzę. żeby wszystko było jak najbardziej funkcjonalne również opieram całą konstrukcję na klatkach dzielonych, które będzie można dwojako wykorzystać!

U Ciebie jak zawsze wszystko wygląda bardzo estetycznie i schludnie. Teraz funkcjonalność klatek i całej hodowli została przeniesiona o poziom wyżej.  Ptaki napewno będą miały dobrze a i Tobie wygodniej będzie się z nimi obcowało.

Świetna robota!!

Cześć Rafale!

Lodówkę wystawiliśmy na balkon:) Trochę mam teraz więcej latania po mieszkaniu, ale ruchu nigdy nie jest za dużo, zwłaszcza dla takiego jak ja „sercowca”.

Masz rację, pokój kanarkowy jest w tej chwili urządzony optymalnie i w zależności od pory roku będzie w nim przestrzenniej (zimą i wiosną) albo też nieco „ciaśniej” (latem i jesienią)... Najważniejsze, że mam wreszcie bardzo dużo różnych mniejszych i większych klatek (plus kilka w piwnicy) i dwie wolierki, w których ptaki będą miały o wiele więcej miejsca i nie trzeba je będzie „upychać” na siłę tylko w dwóch wolierach, jak to miało miejsce dotychczas.

Takie przepełnione wolierki to istny horror, bo sprzątać trzeba bardzo często, no i kanarki depczą sobie nieustannie po piętach, kłócą się przy jedzeniu, przy układaniu się do snu itd...

Odnośnie samodzielnego konstruowania klatek powiem tylko, że nie jest to wcale takie trudne, nawet jeśli się nie ma możliwości przerobienia gotowych szafek czy regałów, jak to było w moim wypadku. Wystarczy kilka płyt lub desek, trochę listewek i kilka podstawowych narzędzi... Najważniejsze jest takie rozplanowanie przyszłych konstrukcji, aby były funkcjonalne i łatwe w obsłudze i sprzątaniu. A przody można (przynajmniej tutaj w Niemczech) dostać w tylu różnych rozmiarach, że każdy znajdzie coś odpowiedniego.

Trzymam kciuki, aby wszystkie Twoje pomysły na przyszłe klatki były udane.

Pozdrawiam

Jurek
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Zdjęcie miesiąca

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.19 | SMF © 2013, Simple Machines
Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!