aha, jesli zdecydujesz się na kąpiel to trzeba uwżać, żeby samiczka zabardzo nie zamoczyła skrzydeł bo nie będzie w stanie wfrunąć do gniazda,a co za tym idzie może zaziębić jajka

Moje samice kąpią się regularnie w trakcie całego okresu wysiadywania, naturalnie jeśli mają na to ochotę (a zwykle mają!). Pod koniec wysiadywania, w jedenastym, dwunastym dniu kąpiel jest wręcz wskazana, bo na 100 % pomaga w kluciu! Doświadczeni hodowcy radzą wręcz spryskać jajeczka delikatną mgiełką z rozpylacza, gdyby samiczka nie chciała się wykąpać. Oczywiście nie należy przesadzać, bo na przesadnie mokrym gnieŹdzie ptak nie usiądzie do czasu aż podeschnie, ale jedno „psiknięcie” delikatną mgiełką na pewno nie zaszkodzi.
Sceptykom można zadać dwa dość – moim zdaniem – przekonywujące pytania:
1. czy nie jest możliwe, że w naturze, podczas ulewnego deszczu dojść może nawet do kilkukrotnego, znacznego przemoczenia ptasich gniazd? Np. gdy niespodziewanie zacznie padać podczas gdy samica zeszła z gniazdka na posiłek?
2. jedną z metod sprawdzania czy pisklę w jajeczku żyje, jest spławianie tychże jajeczek w letniej wodzie jeszcze przed pęknięciem skorupki. Jajeczka żywe poprzez ruchy pisklaka drgają lekko, pływając na powierzchni wody, na której tworzą się odśrodkowe delikatne kręgi, a jajka obumarłe tych drgań nie wykonują. Po takiej próbie jajeczka wyciera się lekko i ponownie wkłada do gniazdka... Gdyby woda jajkom szkodziła, tych prób z całą pewnością by nie wykonywano, prawda?

Z 5-ciu jajeczek tej samiczki, która kąpała się co drugi, trzeci dzień aż do terminu klucia, wykluło się 5 zdrowych piskląt!
Pozdrawiam