Zdjęcie miesiąca

Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Wrzesień 25, 2018, 09:21:47 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Tutaj poznasz wszystko o kanarkach i ptakach egzotycznych.
   
  Strona główna Pomoc Linki Zaloguj się Rejestracja  

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej Polityce prywatności.

Strony: 1 [2] 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Połamana noga i skrzydło u kanarka  (Przeczytany 6208 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
yotan
Uczeń3
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Solec Kujawski
Tytuły: Hodowca Roku 2014
Wiadomości: 1 981



WWW
« Odpowiedz #15 : Lipiec 01, 2015, 08:43:33 »

Załatw go jakoś, szkoda ptaka.
Zapisane


agugag
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 32


« Odpowiedz #16 : Lipiec 01, 2015, 09:18:24 »

Posłuchałam waszej rady. Mam nadzieję, że Maciuś jest w lepszym miejscu i już nie cierpi. Niepotrzebnie tylko od soboty miał nastawiana nogę. Walczyłam o niego jak mogłam, ale należał mu się też szacunek za wspólnie spędzone lata. Ciesze się, że mogłam być posiadaczką tak cudownego kanarka. Fruwaj Maciusiu w zaświatach:'(.
Zapisane

wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 673


« Odpowiedz #17 : Lipiec 01, 2015, 10:19:17 »

No,sorry,że to tak może brutalnie wygląda,ale chyba o to chodzi,żeby zrobić to szybko.
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
Gregorov
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Ruda Śląska
Tytuły: Hodowca Roku 2016
Wiadomości: 330


Kanarki harceńskie


« Odpowiedz #18 : Lipiec 01, 2015, 10:25:03 »

Najlepszym lekarstwem na stratę przyjaciela jest nowy przyjaciel.
Zapisane


Sygnum C-060
PZHKiPE oddział BYTOM
Yoanka
Joanna
Uczeń2
Nowy użytkownik
**
Offline Offline

Kraków
Wiadomości: 127


interesuję się chorobami ptaków


WWW
« Odpowiedz #19 : Lipiec 02, 2015, 07:51:00 »

Jak masz dawać takie rady, to lepiej w ogóle się nie odzywaj... Ta uwaga była do wloczykija i jego rad jak uśmiercić kanarka

Jedyną metodą, którą można polecać jest skręcenie karku (ale też powinno się wiedzieć jak). W zasadzie nawet bardziej humanitarne niż usypianie. Tylko nie każdy to zrobi. Ale może zwykły weterynarz (nie taki od ptaków) to zrobi. A według mnie faktycznie nie ma co ptaka dłuzej męczyć.

Pozdrawiam,
Joanna
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2015, 04:11:24 wysłane przez klapuch » Zapisane


Gregorov
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Ruda Śląska
Tytuły: Hodowca Roku 2016
Wiadomości: 330


Kanarki harceńskie


« Odpowiedz #20 : Lipiec 02, 2015, 08:31:46 »

Jak masz dawać takie rady, to lepiej w ogóle się nie odzywaj...
  Co?

Ale o co chodzi? Przecież ptak już nie żyje

Fruwaj Maciusiu w zaświatach:'(.
Zapisane


Sygnum C-060
PZHKiPE oddział BYTOM
wloczykij
master of puppets
Uczeń2
Aktywny użytkownik
**
Offline Offline

Górny Śląsk
Wiadomości: 1 673


« Odpowiedz #21 : Lipiec 02, 2015, 08:44:50 »

Nie wiem,czy istnieje humanitarny sposób uśmiercania,ale skręcenie karku przez wykwalifikowanego weterynarza wydaje mi się mniej humanitarne niż choćby rozsmarowanie na cegle.I nie dbam,co myślisz o tej metodzie,bo liczy się czas.Reszta jest drugorzędna.
Transport,przekładanie(klatka-ręka-pudełko-ręka-weterynarz) wydaje mi się niepotrzebnie przedłużoną męczarnią.Efekt osiągasz ten sam.
Przemieszczające się odłamy kostne potrafią przysporzyć bólu.Noga,skrzydło...sorry,ja bym walnął z całej siły o podłogę,ewentualnie dobił kopem załatwiając sprawę w jakieś 2 sekundy.Ty pewnie pojechałabyś do weta z pólprzytomnym z bólu ptakiem,załatwiając temat w godzinę.Czujesz różnicę?
Zabijaj jak najszybciej.
Zapisane


dumny i blady hodowca harceńskich,szlachetnych turkotów
Rysiek59
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Otwock
Wiadomości: 17


« Odpowiedz #22 : Lipiec 02, 2015, 09:40:58 »

Niestety miałem racje. Wiem co to znaczy trzynaście lat życia pupila. Włóczykij ma całkowitą racje,wyraża ją jedynie trochę za brutalnie.
Zapisane

agugag
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 32


« Odpowiedz #23 : Lipiec 02, 2015, 04:52:52 »

Najlepszym lekarstwem na stratę przyjaciela jest nowy przyjaciel.

Na kanarka już się nie zdecyduje.. Sam fakt, że był, fruwał, czasem śpiewał powodowało w człowieku radość a teraz cicho i pusto. Strasznie tęsknie za nim i ciągle się zastanawiam czy mogłam jeszcze coś zrobić. Nawet zdaje mi sie, że czasem go widzę albo słyszę, okropne uczucie. Mam jeszcze psa równie starego, więc teraz całą miłość skupię na nim. Niestety nie wiele osób rozumie, że można się tak przywiązać do kanarka, a każde najmniejsze powitanie z nim, skakanie na palec, droczenie się przez dziobanie, odpowiadanie na wołanie jego imienia powodowało tyle radości. Dla mnie kanarek był po prostu przyjacielem, moim małym dziobatym przyjacielem.
Zapisane

Gregorov
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Ruda Śląska
Tytuły: Hodowca Roku 2016
Wiadomości: 330


Kanarki harceńskie


« Odpowiedz #24 : Lipiec 02, 2015, 05:36:33 »

W każdym razie klatki nie wyrzucaj  Mrugnięcie
Zapisane


Sygnum C-060
PZHKiPE oddział BYTOM
1xc
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 34



« Odpowiedz #25 : Lipiec 02, 2015, 07:25:38 »

Teraz u niektorych chodowcow sa ostatnie legi.
Kup 1- 1,5 miesiecznego kanarka  przed pierwszym pierzeniem.
Niech sie uciebie wypierzy.
Takie ptaki najlepiej sie osfajaja.
Bedziesz mial nowego przyjaciela bardzo osfojonego i przywiazanego do Ciebie.
Zapisane

michal
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #26 : Lipiec 02, 2015, 10:50:43 »

Posłuchałam waszej rady. Mam nadzieję, że Maciuś jest w lepszym miejscu i już nie cierpi. Niepotrzebnie tylko od soboty miał nastawiana nogę. Walczyłam o niego jak mogłam, ale należał mu się też szacunek za wspólnie spędzone lata. Ciesze się, że mogłam być posiadaczką tak cudownego kanarka. Fruwaj Maciusiu w zaświatach:'(.
Wyrazy współczucia, wiem co czujesz. Mój Maciuś (10-letni, u mnie był przez 6,5 roku) odszedł 5 lutego 2015 r.
Przeszedł i wycierpiał naprawdę bardzo wiele - przez wiele lat miał tendencję do powstawania cyst piórowych, przeszedł megabakteriozę oraz krwotok z dolnego odcinka przewodu pokarmowego, ale miał tak silną wolę życia, iż zadziwił nawet doktora Piaseckiego z Wrocławia. Przeżył, przetrwał, a po 3 miesiącach walki z megabakteriozą wyzdrowiał i znów zaśpiewał. Do klatki już nie wrócił, mieszkał na wersalce, spał w koszyczku, ale był szczęśliwy, otoczony miłością, bezpieczny... odszedł nagle po 15 miesiącach od wyzdrowienia, podejrzewam, że przebyta choroba i wiek zrobiły swoje. Rano napił się, zjadł i zasnął na zawsze w pozycji siedzącej, nawet się nie przewrócił.
Myślałem, iż już nigdy więcej nie zdecyduję się na kanarka, ale los chciał inaczej i od 6 tygodni mieszkają u mnie dwaj trzymiesięczni bracia - Leoś i Tweetuś. Jest to zupełnie inna relacja, jak ktoś tutaj wspomniał - tak młode ptaszki szukają kontaktu z człowiekiem i już w tej chwili same wchodzą mi (dosłownie) na głowę, o rękach nie wspominając. Postanowiłem, że już nigdy więcej nie zdecyduję się na pojedycznego ptaszka - Maciuś był kochanym pupilem, był szczęśliwy, ale Jego odejście było zbyt bolesne. Stąd też decyzja o zakupie braci kanarków a w drugiej klatce zamieszkała prześliczna młoda papużka falista o imieniu Mela. Nie jest łątwo - wciąż widzę i słyszę Maciusia, ale nowe ptaszki w jakimś stopniu łagodzą cierpienie.
Zapisane

klapuch
Mariusz Herich-H013
Redaktor
Aktywny użytkownik
*
Offline Offline

Katowice
Netykieta: Kontroluję Redaktora
Wiadomości: 2 067


http://glostery.katowice.pl


WWW
« Odpowiedz #27 : Lipiec 03, 2015, 08:02:39 »

Kup 1- 1,5 miesiecznego kanarka  przed pierwszym pierzeniem.

Bez przesady, miesięczny kanarek nie jest jeszcze samodzielny. A i ryzyko choroby spore.
Zapisane


1xc
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 34



« Odpowiedz #28 : Lipiec 03, 2015, 11:45:20 »

Jak mu sie zmiazdzy czy zmieli ziarno i bedzie podawalo pokarm jajeczny nic mu nie bedzie.
Jesli sam je  i pije wode nie widze problemu.
Poza tym sam odsadzam 1 czy 1,5 miesieczna mlodziez od rodzicow, gdyz samiczka juz siedzi na nowych jajkach.
 
Zapisane

Harzcanar
Uczeń1
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 20



« Odpowiedz #29 : Lipiec 03, 2015, 08:08:24 »

po 13 latach mam mojemu przyjacielowi urwać głowę lub zgnieść cegłówką?
Tak bo to dla niego lepsze niż ta męczarnia, łapiesz za główkę w dwa palce szybko pociągasz i po strachu.
Zapisane

Strony: 1 [2] 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Zdjęcie miesiąca

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2018, Simple Machines
Kanarki - Wortal Jacky & Mark
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!