Wszystko zalezy od tego w jaki sposób była "eksploatowana" i jak była karmiona po lęgach. Jeżeli lęgi nie były intensywne, a samica regularnie uzupełniała ubytek wapna w układzie kostnym to moze byc jeszcze dobrą mamą. Najlepiej sprawdzić, a wtedy się dowiesz.
Podobno to nie tyle chodzi o problem, czy starsza samica będzie ‚dobrą matką’, ale o ewentualne deficyty młodych kanarków po takiej samiczce, objawiające się ponoć gorszym upierzeniem, słabszą witalnością, wadami budowy itd.
W zeszłym roku w niemieckim czasopiśmie związkowym „Vogelfreund” ukazał się artykuł, w którym pewien doświadczony niemiecki hodowca poruszał właśnie ten temat. Jego wywody szły w tym samym kierunku, w jakim sprawę przedstawił Andrzej, a mianowicie, że w zasadzie wszystko zależy od ‘eksploatacji’ samiczki w latach poprzednich. Jeśli ptak nie odbywał zbyt dużo lęgów w sezonie, miał każdego roku czas na zimową odnowę sił, był dobrze karmiony zwłaszcza w okresach podwyższonego zapotrzebowania na różnorodne składniki pokarmowe, np. w czasie pierzenia się i nie przechodził żadnych poważniejszych chorób, to – w/g autora tamtego artykułu – można pozwolić mu na lęgi także i po zalecanych czterech latach, a więc w piątym, czy nawet w szóstym roku życia. Ale oczywiście bardzo krytycznie oceniać należy potomstwo takiej samiczki, właśnie pod kątem ewentualnych wad upierzenia czy budowy.
W każdym razie młode samiczki, które w swoim pierwszym sezonie lęgowym dobrze się sprawdziły i wydały na świat udane potomstwo, nieŹle jest oszczędzać i dobrze się o nie troszczyć także poza okresem lęgowym.
Pozdrawiam