klapuch
Mariusz Herich-H013
Redaktor
Aktywny użytkownik
Offline
Katowice
Netykieta: Kontroluję Redaktora
Wiadomoci: 2 068
http://glostery.katowice.pl
|
 |
« Odpowiedz #15 : Padziernika 11, 2012, 02:02:50 » |
|
Tak, ja generalnie myślałam nie o gotowych klatkach, tylko o wykonaniu czegoś na wymiar, po podpowiedziach - najlepiej z możliwością dzielenia. Pozostaje zaprojektować, zamówić np. w Castoramie płyty meblowe na wymiar, poskładać, posklejać, kupić fronty, kupić lub zrobić szuflady i cieszyć się wypasionymi klatkami.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
klapuch
Mariusz Herich-H013
Redaktor
Aktywny użytkownik
Offline
Katowice
Netykieta: Kontroluję Redaktora
Wiadomoci: 2 068
http://glostery.katowice.pl
|
 |
« Odpowiedz #16 : Padziernika 11, 2012, 02:04:50 » |
|
Źle mi się kliknęło - po okresie lęgowym aż do kolejnej wiosny możesz trzymać samce i samice razem, np. we fruwajce. Bez problemu się dogadają - u mnie nie było żadnych problemów. Teraz już oddzieliłem samca, bo go szykuję do lęgów, a jak był z dziewczynami to się trochę rozleniwił i nie chciało mu się za bardzo śpiewać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Siwobrody
Uczeń1
Nowy użytkownik
Offline
'Las Kabatos' :)
Wiadomoci: 365
'kundelki' też są ok!
|
 |
« Odpowiedz #17 : Padziernika 11, 2012, 02:17:14 » |
|
Sarenzir Koleżanko Miła,
gdzieś tu kiedyś przeczytałem proste ale mądre zdanie  "... przygoda z kanarkami to nauka cierpliwości..."
Ja wiem z doświadczenia własnego że człowiek by chciał od razu zaplanować wiele kroków do przodu, że są marzenia i pragnienia jak sie człek naogląda zdjęć w necie o wystawie nie mówiąc już  A że masz fach jaki masz i upodobania to Ci synapsy pod grzywką nonstop pracują...
A może po prostu zrób pierwszy, przemyślany i przegadany tu czy na żywo krok i sparw Fabrizio jakąś fajna panienkę Bez inwestycji infrastrukturalnej zbytniej (gniazdko i szarpie nie uniknione a klatke masz sporą ) sparw jemu i sobie przygdę jajeczną  Ja Ci się wykluje kilka pierwszych pisklaków, może jeszcze w tym roku? Jak nabierzesz doświadczenia, jak opadną teraŹniejsze pierwsze emocje, jak życie zweryfikuje Twoje plany, to w przyszłym sezonie stwierdzisz czy jeszcze jesteś miłośniczką czy juz hodowczynią No i owiele bardziej odpowiedzialnie podejmiesz decycję w która stronę pójść z ta przygodą.
Sory że się wymadrzam, tak tylko se wspominam jak sie obejrzę na te dwa latka swojej kanarczanej przygody  Pozdriowionka Siwobrody
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Sarenzir
Uczeń2
Nowy użytkownik

Offline
Sosnowiec
Wiadomoci: 258
|
 |
« Odpowiedz #18 : Padziernika 11, 2012, 03:04:37 » |
|
Siwobrody, Jestem skażona niechęcią do bezcelowego rozmnażania zwierząt - wzdrygam się przed takim krokiem, bo co ja zrobię z młodymi? Rasowe - może ktoś być chętny, ale takich kanarków jak Fabi - jest multum.. Hodowca od którego mam Fabiego, ma 3 sklepy zoologiczne i co roku wyprowadza 2-3 lęgi w celach zaopatrzenia. Nie zależy mi na małych kanarkach już teraz  Wcale ich teraz nie chcę Nie potrafię jeszcze przycinać pazurków swojemu kanarkowi, a mam zaplanować lęgi ? To byłaby katastrofa . Co do planowania kolejnych kroków- dla mnie to jest czysta przyjemność. Uwielbiam planować i projektować, nie będę się więc pozbawiać tej przyjemności  . Kanarki żyją 10 lat, nie będę wymieniać ich co roku bo zmieniłam zdanie i już mi się "takie" nie podobają , powierzchnię mam ograniczoną i mam konkretną granice wyznaczoną co do ilości osobników, to wolę wybrać bardzo starannie  . W tym wszystkim daję sobie czas- na poznanie Fabiego, jego zwyczajów, poznanie gatunku, ras, odmian, zasad i wymogów pielęgnacji i hodowania. Taka jestem. Uwielbiam emocjonować się ciekawym dla mnie tematem, marzyć z rozmachem i wybierać, przebierać. Ciesze się i emocjonuje moim kanarkiem i moją nowa pasją - jak Dziecko. Decyzje podejmę jednak po długim rozważaniu - jako Dorosły Zdaje sobie sprawę, że teraz widać jedynie we mnie to Dziecko, żeby poznać Dorosłego trzeba trochę czasu pozdrawiam serdecznie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
michel
Uczeń1
Nowy użytkownik
Offline
Wiadomoci: 153
|
 |
« Odpowiedz #19 : Padziernika 11, 2012, 07:58:44 » |
|
Mądre słowa Sarenzir! Trzeba wiedzieć co się chce osiągnąć! WeŹ jeszcze poprawkę na ewentualne niepowodzenia w hodowli. Problemy zdrowotne które wcześniej czy póŹniej się pojawiają! Czy to cię nie zniechęci do dalszej hodowli!? A dziecko powraca co rok, gdy zaczyna się czas łączenia par oczekiwania na maleństwa! Esencja hodowli! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
cieslm
Uczeń1
Nowy użytkownik
Offline
Dzierżoniów
Wiadomoci: 185
CIH C033
|
 |
« Odpowiedz #20 : Padziernika 11, 2012, 08:28:14 » |
|
A dziecko powraca co rok, gdy zaczyna się czas łączenia par oczekiwania na maleństwa! Esencja hodowli! ----------------------- 14 dni wysiadywania jajeczek to jest jak serial TV zaglądasz cieszysz się ,czekasz finałowy odcinek..jakie będzie jego zakończenie i zanim pojawią się kanarczęta....
Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Chiara
Go
|
 |
« Odpowiedz #21 : Padziernika 12, 2012, 04:14:19 » |
|
Tak  , chodziło o tę stronę.  ... Trochę się spieszyłam pisząc to i pisałam z pamięci. Dziękuję Ci Klapuch za poprawkę  . Dodam tylko że ceny w glosterku są atrakcyjne (ok.12zł za front do lęgówki- z tego co pamiętam, drugie tyle za szufladę...- no i można dokupić inne akcesoria-karmidła, baseniki, poidełka). Pozostaje kwestia regału i montażu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Chiara
Go
|
 |
« Odpowiedz #22 : Padziernika 12, 2012, 04:51:22 » |
|
A może po prostu zrób pierwszy, przemyślany i przegadany tu czy na żywo krok i sparw Fabrizio jakąś fajna panienkę Mądrze napisał Siwobrody- taki krok byłby najlepszy- wtedy już wiedziałabyś czy kanarki są faktycznie Twoją pasją. Jednak przeczytałam że na maluchy nie jesteś gotowa- nioe będę namawiać, chociaż jestem zdania takiego jak Koledzy ( michel, cieslm) ale to już Twoja indywidualna sprawa i sama poczujesz, kiedy nadejdzie moment żeby zacząć (lub nie) rozmnażać ptaki. W takiej sytuacji jak Twoja faktycznie najlepsza byłaby bastardka- z tym że facet pewnie i tak by się rozleniwił i już by nie śpiewał tak często... Mam jeszcze pytanie do Klapucha- napisałeś, że w okresie polęgowym wpuszczasz samice i samca do fruwajki i tam sobie żyją. Ja też wpuściłam jednego samczyka do dziewczyn (trzech) i niestety jedna z nich (która w tym roku miała w sumie dwa lęgi- w kwietniu i maju- jeden był niezalężony, z drugiego wyszły 3 młode) zaczęła wić gniazdo- teraz już siedzi na nim  . Pomyślałam, że jak już się jej uruchomiło rozmnażanie i mogło być krycie, samca oddzielać nie będę- lepiej jak zniesie te jaja zapłodnione, bo to podobno największy wysiłek przy całym cyklu wychowywania młodych. Trochę się martwię i o samiczkę, i o ew. młode (nie mówiąc o tym, że trochę mi "rozstroili kalendarz hodowlany...). Tak więc Klapuch- kiedy wiesz że trzeba zabrać samca?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
klapuch
Mariusz Herich-H013
Redaktor
Aktywny użytkownik
Offline
Katowice
Netykieta: Kontroluję Redaktora
Wiadomoci: 2 068
http://glostery.katowice.pl
|
 |
« Odpowiedz #23 : Padziernika 12, 2012, 08:30:02 » |
|
Nie pamiętam dokładnie kiedy ich razem dałem do klatki, ale chyba zaraz po pierzeniu lub w trakcie pierzenia. Potem miały coraz krótszy dzień, aż do 8 godzin więc żadne zaloty im nie powstały w głowach. Teraz samiec jest osobno, a długość dnia 9 godzin i rośnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Chiara
Go
|
 |
« Odpowiedz #24 : Padziernika 12, 2012, 09:33:39 » |
|
To kiedy chcesz zacząć lęgi? W grudniu? Słyszałam że są hodowcy którzy tak zaczynają lęgi, ale to chyba trzeba ptaki od początku hodować tą metodą, a nie przestawić w ten sposób, że jednego roku zacznie się lęgi marzec/kwiecień, a rok póŹniej- w grudniu... Co o tym myślisz?
Moja samica dzisiaj kopulowała z samcem (wspominałam że kiedy zobaczyłam że robi gniazdo to go nie wyjmowałam, bo widząc po ilości zjedzonej sepii jaja i tak by były- więc lepiej już zapłodnione... ). Najwyżej przyszły rok nie dopuszczę jej do lęgów... Teraz ani nie pobudzałam, po prostu wpuściłam nowego samca do fruwajki- no i jakoś on zaczął się do niej zalecać, ona chętna... Ptaki chyba wiedzą m/w kiedy czują się na siłach wydać potomstwo na świat... (Nie mam na myśli sytuacji typu czwarty lęg- kiedy ptaki chcą, a my uważamy że lepiej dla nich żeby zakończyć lęgi).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
klapuch
Mariusz Herich-H013
Redaktor
Aktywny użytkownik
Offline
Katowice
Netykieta: Kontroluję Redaktora
Wiadomoci: 2 068
http://glostery.katowice.pl
|
 |
« Odpowiedz #25 : Padziernika 12, 2012, 10:25:52 » |
|
Od połowy grudnia czas dzienny przekroczy 12 godzin, ale myślę lęgi zacząć w lutym (14 godzin). Zgadzam się z Tobą, że jakkolwiek się hodowca zdecyduje musi być to stałe, a nie przesuwanie lęgów o kilka miesięcy raz w tą, raz w drugą. Z drugiej strony nikt mi jeszcze nie wytłumaczył skąd wzięły się daty najkrótszego dnia kanarków (24.09) i najdłuższego dnia (26.03), pomimo tego, że jest to sprzeczne z klimatem i tym, co się dzieje za oknem. Usłyszałem od innego hodowcy, że w zimie wydłuża dzień kanarkom (lęgi), a w lecie nie robi nic (długi dzień naturalny w wolierze), "najwyżej samice zniosą kilka jajek w lecie". Uważam to za nieco nieodpowiedzialne, ale nie mam na tyle doświadczenia aby wypowiadać się w tej kwestii. Z mojej strony wygląda to tak, że kanarki mają długi dzień (11-14 godzin) przez cały rok.
Uważam, że lęgi ze względu na czas wystaw najlepiej przeprowadzić w lutym, a ze względu na temperaturę, długość dnia i dostępność świeżych roślin - w kwietniu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Chiara
Go
|
 |
« Odpowiedz #26 : Padziernika 12, 2012, 10:43:28 » |
|
Pierwsze słyszę o tym najkrótszym i najdłuższym dniu dla kanarków... Wydaje mi się to też troszkę naciągnięte, bo część ptaków lęgi zaczyna wcześniej, część póŹniej, a światło jak wiadomo pełni niebagatelną rolę przy rozbudzaniu i samych lęgach...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
klapuch
Mariusz Herich-H013
Redaktor
Aktywny użytkownik
Offline
Katowice
Netykieta: Kontroluję Redaktora
Wiadomoci: 2 068
http://glostery.katowice.pl
|
 |
« Odpowiedz #27 : Padziernika 12, 2012, 12:13:33 » |
|
Pierwsze słyszę o tym najkrótszym i najdłuższym dniu dla kanarków
Chyba zrobił się off-topic, ale jak w takim razie ustalasz długość dnia swoim kanarkom?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Chiara
Go
|
 |
« Odpowiedz #28 : Padziernika 12, 2012, 12:58:27 » |
|
Fakt- mam na razie że Sarenzir wybaczy nam to "offowanie"  . Szczerze mówiąc to dopiero teraz zwróciłeś mi uwagę że powinnam to robić  ... Kanarki, po długiej przerwie, mam od stycznia b.r. Na wiosnę i pod koniec zimy-wiadomo starałam się w ramach pobudzenia dostarczyć im coraz dłuższy dzień świetlny, po prostu oświetlając klatki lampą (po zachodzie słońca) a w dzień ustawiłam je tak, żeby maksymalnie wykorzystywały słońce. Jednak dopiero od Ciebie dowiedziałam się, że powinnam po lęgach stopniowo skracać dzień... (myślałam, że już bez "pobudzaczy natura zrobi to za mnie). Co gorsza- ptaki stoją w tzw. pokoju dziennym, gdzie często do póŹna pali się światło. Teraz już całkiem nie wiem jak postępować- może parawan oddzielający część z klatkami od reszty pokoju by tu pomógł (w wypadku, gdy ja lub mój narzeczony do póŹna palimy światło w pokoju (no i oczywiście nie używalibyśmy odgórnego światła- mamy dużo kinkietów itp, więc z tym problemu by nie było). Sarenzir- jeszcze raz przepraszam że Ci się wdarłam na wątek i zaczęłam offować
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|