Kłapouch, żebym ja do piątku miała sprawne auto, bo inaczej to jedyny kanarek jakiego będę oglądać w weekend to będzie mój Fabi

A nie mogę podpiąć się do kogoś do auta, bo zaś wieczorem w sobotę brat robi parapetówkę i muszę zdążyć
Chiara - jestem Twoją balkonową bratnią duszą

U mnie jest taki problem, że ja mam balkon bez wnęki i potworne wiatry wokół, każda roślina która wystaje tylko trochę ponad barierki - ginie

Musiałabym normalnie całą obudowę zrobić wtedy to byłaby jedna woliera bo balkon 1,7 x 1,2

, ale i tak muszę czekać bo spółdzielnia ma "w planach" zdemolowanie balkonów - które szumnie nazywa naprawą , tylko ciężko im określić termin
Z mozaikami zdaje sobie sprawę , że wtedy kręciłabym się wokół mozaiki już tylko. Prawdę mówiąc jakbym chciała hodować kanarki, to i tak musiałabym mieć pary w obrębie danej rasy

Kobalt piękny i nie on jeden

Dlatego się śmieję że trudno wybrać .
Myślę że zacznę od najłatwiej zdobycznych zapewne, sprowadzanie ptaków z zagranicy czy też rzadkiej rasy w Polsce, zostawiając sobie na póŹniej, bo nie ogarnę tego
Dodatkowo trochę się boje mieć dwa samce w małym mieszkaniu

Jeden śpiewa super, ale potrafi przekrzyczeć absolutnie każdy dŹwięk jak mu się nie podoba lub podoba - kto go tam wie

, a jakby tak dwa nawzajem się podjudzały do śpiewu to się zastanawiam..

Tak z innej beczki , czy Wasze kanarki tez wołają Was śpiewaniem? Nie wiem jak to jest jak maja swoich kanarczych towarzyszy , bo mój jak tylko zniknę mu z oczu , albo mam coś dobrego do jedzenia zaczyna śpiewać ewidentnie mnie przywołując , ewentualnie chce żeby do niego poćwierkać i zwrócić na niego uwagę , bo kończy natychmiast jak się pojawię czy do niego zagadam - wtedy odćwierkuje

. Śpiewa też tylko jak jestem w domu , sprawdzałyśmy przez skypa

. Bardzo towarzyskie ptaki , tym bardziej myślę o "stadku"